21.11.2008  
Goniec Polski
Chat - Goniec Polski
Chat
Forum - Goniec Polski
Forum
Blog - Goniec Polski
Blogi
Skrzynka e-mail
E-mail 2 GB
Login: Hasło:
Nie masz konta? Załóż je teraz!
WYWIADY 224

Nasz projekt to nie abolicja

Nasz projekt to nie abolicja

Minister finansów Jan Vincent-Rostowski odkrywa w rozmowie z „Gońcem Polskim” tajniki rządowego projektu, tzw. ustawy abolicyjnej i od razu precyzuje: To nie jest żadna abolicja!

Adam Skorupiński: Droga legislacyjna jest żmudna: konsultacje międzyresortowe, społeczne, wniosek do Rady Ministrów, przesłanie do Sejmu, czytania, ew. badanie zapisów ustawy w Trybunale, wreszcie głosowanie. Kiedy – w realnym czasie – ustawa abolicyjna ma szansę wejść w życie?

Jan Vincent-Rostowski, minister finansów RP: Na wstępie proszę, w kontekście projektu, o którym mówimy, nie używajmy słowa „abolicja”. Nie da się bowiem, w zgodzie z konstytucyjną zasadą równości obywateli wobec prawa, zrobić „selektywnej abolicji” dotyczącej jednej grupy podatników. Przygotowane przez nas rozwiązanie nie jest zatem ustawą abolicyjną. To prawne zrównanie sytuacji Polaków pracujących za granicą. Za realne uważam uchwalenie tej ustawy w połowie roku. Dzięki temu regulacja obejmie zobowiązania podatkowe od 2002 roku.

Jakie zapisy w ustawie wydają się najważniejsze z punktu widzenia Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii? Co da im ta ustawa?

Zasadniczym celem naszej ustawy jest zrównanie obciążenia podatkowego osób pracujących za granicą, wynikającego z różnic pomiędzy metodami unikania podwójnego opodatkowania. Ustawa realizuje te cele albo przez umorzenie zaległości podatkowych wraz z należnymi odsetkami – dla podatników, którzy nie dokonali rozliczenia z tytułu podatku dochodowego, pod warunkiem złożenia przez tych podatników zeznania podatkowego, albo przez zwrot podatku dochodowego – dla podatników, którzy dokonali takiego rozliczenia i zapłacili podatek. Rozwiązanie to będzie obejmowało lata 2002 – 2007, przy czym w porównaniu do Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii ustawa znajdzie zastosowanie w stosunku do lat 2002 – 2006, bowiem od 2007 roku w stosunku do dochodów uzyskanych w Wielkiej Brytanii obowiązuje metoda wyłączenia z progresją. Zatem najważniejsze dla Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii są właśnie zapisy dotyczące umorzenia zaległości i zwrotu podatku.

Jak wytłumaczyć różnicę pomiędzy metodą zaliczenia proporcjonalnego i wyłączenia z progresją? Jakie zmiany niesie ustawa, jeśli chodzi o te metody?

Metoda proporcjonalnego odliczenia (obowiązywała do końca 2006 roku) zakłada, że dochód osiągany za granicą jest opodatkowany w Polsce, ale od należnego podatku odlicza się podatek zapłacony za granicą. Nowa, korzystniejsza dla podatników umowa z Wielką Brytanią obowiązuje od 1 stycznia 2007 roku. Zawarta w niej metoda wyłączenia z progresją zakłada, że w Polsce wyłącza się z podstawy opodatkowania dochód osiągnięty za granicą. Jego wysokość bierze się jedynie pod uwagę przy ustalaniu stawki podatku od pozostałych dochodów osiąganych w Polsce. Ustawa nie zmienia samych metod unikania podwójnego opodatkowania, wyrównuje jedynie różnicę w poziomie obciążeń podatkowych wynikających z zastosowania obu metod.

Na jakich zasadach ustawa reguluje kwestie umorzenia zaległości i zwrot podatku oraz ulgi w przyszłości?

Jak już wspomniałem, umorzenie zaległości podatkowych wraz z należnymi odsetkami znajdzie zastosowanie w stosunku do podatników, którzy nie dokonali rozliczenia z tytułu podatku dochodowego, natomiast zwrot podatku dochodowego nastąpi wtedy, gdy podatnik dokonał takiego rozliczenia i zapłacił należny podatek. Zastosowanie obu powyższych form wymaga wniosku podatnika, a w przypadku umorzenia zaległości także złożenia zeznania za rok podatkowy, którego dotyczy wniosek. Ulga odliczana od podatku dochodowego od osób fizycznych, stanowiąca różnicę między podatkiem obliczonym zgodnie z metodą proporcjonalnego zaliczenia a kwotą podatku obliczonego od uzyskanych dochodów z pracy przy zastosowaniu metody wyłączenia z progresją, będzie miała natomiast zastosowanie do dochodów uzyskanych od 2008 r. Ulga „na przyszłość” nie musi interesować Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii, bo od 2007 roku zmieniła się tu metoda unikania podwójnego opodatkowania.

Czy ministerstwo nie obawia się, że wymóg złożenia wniosku przez Polaków z zagranicy, chcących zostać „beneficjentami” tej ustawy, ograniczy jej zasięg, bo podatnicy będą mieli obawy, że informacje przez nich złożone mogą być wykorzystywane przeciw nim? Czy rozważano inne „techniczne” rozwiązanie – bez składania wniosku?

Złożenie wniosku jest bezwzględnie konieczne. Jedynie tak można ustalić krąg osób, które są uprawnione i chcą skorzystać z ustawy. Nie rozważano więc innego, „technicznego” sposobu umarzania zaległości lub zwrotu. Nie ma też obaw, że informacje zawarte w dokumentach dołączanych do wniosku mogą być w jakiś sposób wykorzystane przeciwko osobom składającym wniosek. Zabezpieczeniem przed niekorzystnymi dla podatników konsekwencjami ujawnienia dochodów po terminie są zapisy przewidujące niekaralność za tego typu zachowanie na gruncie kodeksu karnego skarbowego.

Jakie są szacunki ministerstwa, jeśli chodzi o liczbę podatników, którzy mogą zostać objęci tą ustawą? Jeśli powstały szacunki finansowe kosztów wprowadzenia w życie tej ustawy, to na jakiej podstawie?

Szacujemy, że skutek finansowy zwrotu podatku za lata 2002 – 2007 może wynieść około 300 mln zł. Obliczenia zrobiliśmy na podstawie analizy zeznań złożonych przez podatników podatku dochodowego od osób fizycznych za 2006 r., którzy uzyskali poza granicami kraju przychody z pracy, i do których miała zastosowanie metoda zaliczenia proporcjonalnego. Trudno jednak policzyć to precyzyjnie, bo trudno oszacować liczbę osób, które mogą wystąpić o zwrot lub umorzenie zaległości za lata 2002 – 2007. Według danych GUS-u, w końcu 2006 r. w samej Wielkiej Brytanii przebywało ok. 580 tys. Polaków. Liczba ta obejmuje wszystkich emigrantów i należałoby ją pomniejszyć o Polaków przebywających poza granicami kraju w celach innych niż praca oraz tych, którzy zmienili rezydencję podatkową.

Dziękuję za rozmowę.

Bardzo dziękuję i mam nadzieję, że nasza rozmowa co nieco wyjaśniła. Jeśli ktoś miałby wątpliwości, to po uchwaleniu ustawy postaramy się przygotować możliwie najprostszą instrukcję, jak z tego rozwiązania skorzystać.    

Adam Skorupiński