NASZE SPRAWY 234
Bat na nieuczciwych pracodawców
Brytyjski rząd w końcu powiedział „dość” nieuczciwym pracodawcom. Wspólnie ze związkami zawodowymi TUC przygotował program Vulnerable Workers Project, który ma uświadomić pracownikom ich prawa i dać wskazówki, gdzie zwrócić się o pomoc, gdy są wykorzystywani.
Jak wynika z rządowych danych, w systemie rejestracji pracowników (WRS) figuruje ponad 540 tys. Polaków. Od maja 2004 r. do marca 2008 r. średnio na każde 1000 złożonych aplikacji 675 pochodziło właśnie od naszych rodaków. Sporządzony przez Wydział ds. Reform Gospodarczych, Regulacyjnych i Przedsiębiorstw (BERR) oraz kongres związków zawodowych TUC raport pokazuje też, że ostatnia fala imigrantów z ośmiu nowych państw członkowskich jest znacznie lepiej wykształcona i wykwalifikowana nie tylko od swoich poprzedników, ale również od miejscowych pracowników. Niestety, mimo to imigrantom przypadają w udziale zazwyczaj „gorsze”, mniej płatne prace, niż urodzonym w Wielkiej Brytanii. Dzieje się tak głównie dlatego, że znaczna część imigrantów nie mówi wystarczająco dobrze po angielsku, by negocjować warunki swojej pracy i płacy. Nieuczciwi pracodawcy doskonale zaś wykorzystują ten fakt. Zaniżają więc zatrudnionym u siebie obcokrajowcom pensje, odciągają od ich zarobków zawyżone należności za mieszkanie i transport, bezprawnie odmawiają im płatnych wakacji, chorobowego, urlopu macierzyńskiego, nie wydają payslipów oraz unikają spisania kontraktu. Zdarzają się także bezprawne zwolnienia, np. z powodu choroby lub ciąży.
Tymczasem pracownicy z Europy Środkowo-Wschodniej idą na wiele ustępstw, bo nie są w pełni świadomi swoich praw, brakuje im także informacji o możliwościach pomocy prawnej oraz o instytucjach, które za darmo mogą stanąć w ich obronie, kiedy łamane są ich prawa.
Okazuje się, że do takich sytuacji dochodzi bardzo często. Aż 70 proc. osób zarejestrowanych w systemie WRS w ciągu ostatniego roku przyznało bowiem, że zarabia od 4,50 do 5,99 funta na godzinę, podczas gdy stawka pracowników brytyjskiego pochodzenia, wykonujących te same prace, to ok. 10,22 funta na godzinę. Na taką niesprawiedliwość rząd i TUC nie chcą się zgodzić. Stąd właśnie pomysł na Vulnerable Workers Project (Program na rzecz Bezbronnych Pracowników).
– Kierowany jest on przede wszystkim do sprzątaczy, pracowników ochrony, recepcjonistek, obsługi hotelowej, ale nie tylko – mówi Andrzej Garus z agencji Primus Personnel, współpracującej z TUC oraz odpowiedzialnej za dotarcie z tym programem do Polaków. – Chcemy, by wszyscy imigranci pracujący w Wielkiej Brytanii wiedzieli, gdzie szukać pomocy i fachowej porady.
Program ma też zachęcić Polaków do wstępowania w szeregi związków zawodowych, dzięki poparciu których łatwiej skutecznie walczyć z kłopotliwym pracodawcą.
Twórcy Vulnerable Workers Project nie chcą jednak ograniczać się tylko i wyłącznie do rozdawania ulotek czy publikowania na swojej internetowej stronie informacji o projekcie. W ramach programu organizowane będą jednodniowe kursy i szkolenia, które mają nauczyć pracujących na Wyspach Polaków jak dyplomatycznie, a zarazem skutecznie dochodzić swoich praw i negocjować z pracodawcą. W ich trakcie będzie także mowa o tym, jak nie dopuścić do tego, by wykorzystywano nas w pracy czy narażano na zachowania niezgodne z przepisami BHP (Health&Safety) oraz m.in. o tzw. grievance letter, czyli oficjalnym liście ze skargą do pracodawcy.
Drugim pomysłem TUC jest organizowanie kursów językowych ESOL, na których będzie można nie tylko podszkolić język, ale także skorzystać z praktycznych rad dotyczących praw pracowniczych.
Aby dowiedzieć się więcej na temat programu Vulnerable Workers Project, warto wejść na www.vulnerableworkersproject.org.uk lub www.primus-personnel.co.uk/training.php
Katarzyna Kopacz