18.03.2010  
Goniec Polski
Chat - Goniec Polski
Chat
Forum - Goniec Polski
Forum
Blog - Goniec Polski
Blogi
Skrzynka e-mail
E-mail 2 GB
Login: Hasło:
Nie masz konta? Załóż je teraz!
KONTROWERSJE 309

Dwie twarze imigranta

Dwie twarze imigranta Brytyjska prasa zgłębia fenomen imigracji z Europy Wschodniej na podstawie przekrojowego raportu przygotowanego dla Komisji Równości i Praw Człowieka. Dla jednych najważniejsze jest, że 90 proc. imigrantów zarabia mniej niż 400 funtów tygodniowo i zabiera etaty Brytyjczykom. Inni widzą w nich siłę napędową gospodarki. A prawda? Pewnie leży gdzieś po środku.

Raport Migration Policy Institute jest dla dziennika „Daily Mail” kolejnym pretekstem do surowego rozliczenia z „imigracją na niespotykaną skalę”, podczas gdy lewicowy „Guardian” chwali imigrantów za ich wkład w brytyjską gospodarkę oraz niezależność i pracowitość. Łaska brytyjskich mediów na pstrym koniu jeździ.

Suche fakty z raportu


Nowy raport Migration Policy Institute (MPI), opierający się na danych Labour Force Survey, Workers Registration Scheme oraz National Insurance pokazuje, że imigranci z Europy Wschodniej stanowią różnorodną, ale też w wielu aspektach podobną do siebie grupę.

Na początek suche dane. Od 2004 roku na Wyspy Brytyjskie przyjechało 1,5 mln osób z krajów, które weszły wtedy w skład Unii Europejskiej. Prawie dwie trzecie wszystkich „nowych” imigrantów to Polacy. 70 proc. tej populacji to osoby w przedziale wiekowym 18-35 lat, oceniane jako wysoko wykwalifikowane i wykształcone. Większość z polskiej grupy imigrantów (63 proc.) zostaje w UK nie dłużej niż 12 miesięcy.

Ponad 25 proc. Polaków, którzy przyjechali na Wyspy, wybiera jako miejsce zamieszkania Londyn, ale sporo jest nas również na prowincji, np. w regionie East Anglia oraz w aglomeracjach podmiejskich, np. Slough. Z tych, którzy przyjechali do Wielkiej Brytanii od 2004 roku, pozostała połowa – około 700 tysięcy.

„W wielu wypadkach nowi imigranci mający niepewną pracę i warunki mieszkaniowe, narażeni są na eksploatację. (...) Bariera językowa jest większa niż w przypadku innych grup migrantów w UK” – czytamy w raporcie.

Mimo wykształcenia i pracowitości ponad połowa Polaków, Litwinów, Słowaków i Czechów pracuje na stanowiskach poniżej swoich kwalifikacji i nisko opłacanych. 89 proc. zarabiało mniej niż 400 funtów tygodniowo w roku 2007, podczas gdy tylko 57 proc. pracowników urodzonych na Wyspach mieściło się w tej skali zarobków. W tym samym roku obecni imigranci z krajów A8 zarabiali zazwyczaj 60-70 proc. średniej krajowej pensji. Podobny wynik osiąga społeczność Pakistańczyków w latach 2005-2008.

Empatia „Guardiana”


Młody, samowystarczalny, wykształcony – tak na podstawie raportu MPI portretuje wschodnioeuropejskiego emigranta dziennik „The Guardian”. To lewicowo-liberalna gazeta, która sprzyja laburzystom i ich polityce otwartych granic. Nie dziwi więc, że w tekście poświęconym raportowi imigranci opisywani są z sympatią i empatią. Według „Guardiana” pracodawcy nadal z podziwem patrzą na etykę pracy przyjezdnych z krajów A8. Tym tłumaczy się niską stopę bezrobocia wśród nich, która w trzech kwartałach roku 2009 sięgnęła 5 proc., w porównaniu z 7,8 proc. wśród pracowników urodzonych w UK oraz 12 proc. wśród pracowników z Pakistanu, Indii i Bangladeszu.

Autorzy raportu zauważają też rosnącą wobec przyjezdnych z Europy Wschodniej niechęć brytyjskiego społeczeństwa, u której podstaw leżą stereotypy rasowe i narodowościowe. Tymczasem dane wykazują, że ich wpływ na służby publiczne jest niewielki. Około 95 proc. mężczyzn z tej grupy oraz 80 proc. kobiet znajduje pracę zaraz po przybyciu do UK. Są również mniej skłonni do korzystania z systemu zasiłków niż rodzimi pracownicy.

– Pracownicy z Europy Wschodniej stymulowali brytyjską gospodarkę, teraz jednak ponad połowa z nich wróciła do swoich krajów – mówi Andrea Murray z Komisji Równości i Praw Człowieka, na zlecenie której powstał raport. – Mimo tego, że byli dobrze przygotowani do wykonywania wielu zawodów, chwytali się pracy, której nie chcieli inni.

Murray przewiduje, że ten trend może się utrzymać. Pracodawcy nadal będą poszukiwać pracowników z Europy Wschodniej, by zapełnić etaty na stanowiskach, które nie wymagają kwalifikacji i znajomości języka. Z tego powodu Komisja Równości i Praw Człowieka adresuje do rządu apel o próbę wyciągnięcia imigrantów z ich „enklaw”.

„Daily Mail” atakuje


Zupełnie inaczej akcenty dostrzeżone w raporcie rozkłada dziennik „Daily Mail”. Dla niego najważniejszym wnioskiem z niego płynącym jest negatywny wpływ „gigantycznej imigracji” na życie najmniej zarabiających Brytyjczyków. Polacy, Litwini, Słowacy i Czesi obwiniani są o tendencję do zaniżania wynagrodzeń.

„Obecna migracja może powodować redukcję płac na najniższych szczeblach rynku pracy, zwłaszcza wśród pewnych grup najgorzej osłoniętych pracowników. Istnieje również ryzyko, które może skutkować zastojem w ekonomicznie narażonych regionach” – właśnie ten cytat z raportu jest wart przytoczenia w „Daily Mail”. Ponadto owe biedniejsze regiony mogą zostać zamknięte w „błędnym kole”, w którym tworzone są wyłącznie miejsca pracy niewymagające większych kwalifikacji i chętnie przyjmowane przez imigrantów.

Dziennik kładzie nacisk na te aspekty raportu, które mogą wywołać niezadowolenie w brytyjskim społeczeństwie. Opinia pracodawców o „znakomitej etyce pracy” jest więc zderzona z danymi o „dramatycznie wysokim wzroście płac” wśród imigrantów z krajów A8. „Ich wynagrodzenia wzrastały przeciętnie o 5 procent w ciągu roku w porównaniu z 1-procentowym wzrostem wśród rodzimych pracowników” – pisze gazeta.

Tak oto raport podający suche fakty staje się częścią politycznej debaty i jako taki może stać się narzędziem manipulacji. Zapewne nie o to chodziło jego autorom i zleceniodawcom.

Adam Skorupiński

Wasze komentarze Dodaj komentarz

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Brak komentarzy.