TEMAT NUMERU 239
Abolicyjny happy end
Abolicyjna epopeja będzie miała swój szczęśliwy finał. 1 sierpnia prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę, która pozwoli Polakom pracującym za granicą odzyskać zapłacony podwójnie podatek. By jednak skorzystać z jej dobrodziejstw, trzeba samemu wystąpić z wnioskiem do fiskusa.
Wszystko wskazuje na to, że premier Donald Tusk dotrzyma słowa, które dał jesienią ubiegłego roku pracującym na Wyspach Polakom. Lider Platformy Obywatelskiej zapowiedział wtedy abolicję podatkową od dochodów wypracowanych za granicą w latach 2004-2006 przez emigrantów znad Wisły. Całkiem możliwe, że proponowana ustawa z nawiązką wynagrodzi im czas wyczekiwania i niepewności. Jeszcze kilka miesięcy temu Polacy w Wielkiej Brytanii z niedowierzaniem kręcili głową, słysząc hasło: „abolicja”. – Jeśli amnestia podatkowa za okres do 2007 roku stanie się faktem, Polacy nie będą się wreszcie obawiać powrotu do kraju. Teraz nadal wisi nad nami widmo uregulowania zaległości z fiskusem – mówił jeszcze w kwietniu w rozmowie z Goniec.com Jacek Winnicki, sekretarz stowarzyszenia Poland Street, które działało w Londynie na rzecz zniesienia podwójnego opodatkowania. – Myślę, że jest to na pewno jeden z ważnych czynników, jeśli nie decydujący. Nie będziemy musieli się obawiać, że oszczędności zebrane na Wyspach trafią w ręce polskiego fiskusa – dodał. Do tej pory emigranci znad Wisły nie dość, że rozliczali się z fiskusem w Wielkiej Brytanii, to jeszcze płacili podatek w polskim urzędzie skarbowym.
Ustawowa lokomotywa nabrała rozpędu
Dwa tygodnie temu, na ostatnim przed wakacjami posiedzeniu Sejmu, posłowie przyjęli siedem z dziewięciu senackich poprawek o szczególnych rozwiązaniach dla podatników zarabiających poza granicami Polski. Za uchwaleniem ustawy głosowało 418 posłów. Nikt się nie wstrzymał. Proces legislacyjny nabrał tempa, bo po tym, jak ustawa trafiła na biurko prezydenta, 1 sierpnia Lech Kaczyński podpisał ten długo oczekiwany akt prawny. Dokładnie 5 dni później, we wtorek 6 sierpnia, został opublikowany w Dzienniku Ustaw i z tą datą wszedł w życie. Wprowadzenie ustawy abolicyjnej nie jest tanie dla polskiego rządu. Okazuje się, że według wcześniejszych szacunków resortu finansów, podatkowa amnestia dla pracujących za granicą to koszt około 620 mln zł. Posłowie poparli m.in. rekomendowaną przez Sejmową Komisję Finansów Publicznych poprawkę, dzięki której podatnicy, którzy nie są zameldowani w Polsce, będą wiedzieli, do którego urzędu skarbowego mają występować z wnioskiem. Dla nich właściwa będzie „skarbówka” najbliższa ostatniemu adresowi. Posłowie nie zgodzili się natomiast na zaproponowane przez Senat skrócenie do jednego miesiąca terminu na złożenie przez podatnika wniosku o umorzenie zaległości podatkowej lub zwrot nadpłaty w 2002 roku. Projekt zakłada zatem, iż taki dokument trzeba będzie dostarczyć w ciągu 2 miesięcy od dnia, kiedy będzie obowiązywała ustawa, co jest związane z upływem okresu przedawnienia zobowiązań podatkowych. W pozostałych przypadkach (czyli od 2002 roku wzwyż) przewiduje termin sześciomiesięczny od dnia wejścia w życie ustawy. Zgodnie z ustawą abolicyjną, urząd skarbowy będzie miał pół roku na wydanie decyzji w sprawie umorzenia zaległości podatkowej bądź zwrotu nadpłaconej fiskusowi kwoty. W związku z tym, że ustawa ta weszła w życie 6 sierpnia, ostatnim dniem na złożenie wniosku o abolicję w pierwszym przypadku będzie 6 października. Natomiast w drugim trzeba będzie go złożyć najpóźniej 6 lutego 2009 roku.
Abolicyjne ABC
– Szacujemy, że skutek finansowy zwrotu podatku za lata 2002-2007 może wynieść około 300 mln zł – mówił w kwietniu w rozmowie z „Gońcem Polskim” minister finansów Jan Vincent-Rostowski. – Zrobiliśmy obliczenia na podstawie analizy zeznań złożonych przez podatników, dotyczących podatku dochodowego od osób fizycznych za 2006 rok, którzy uzyskali poza granicami kraju przychody z pracy, i do których miała zastosowanie metoda zaliczenia proporcjonalnego. Trudno jednak policzyć to precyzyjnie, bo ciężko jest oszacować liczbę osób, które mogą wystąpić o zwrot lub umorzenie zaległości za lata 2002-2007 – dodał. Według danych GUS, w końcu 2006 roku w samej Wielkiej Brytanii przebywało ok. 580 tys. Polaków. – Liczba ta obejmuje wszystkich emigrantów i należałoby ją pomniejszyć o Polaków przebywających poza granicami kraju w celach innych niż praca oraz tych, którzy zmienili rezydencję podatkową – mówił Rostowski. Abolicja polega na jednorazowym wydaniu przepisów, które „rozgrzeszają” osoby łamiące prawo w określonym zakresie. Zatem wszyscy ci, którzy nie wywiązali się z nałożonych prawem obowiązków, dzięki abolicji nie muszą obawiać się żadnych sankcji. Trzeba pamiętać, że osoby, które w latach 2002-2007 osiągnęły dochody w Wielkiej Brytanii, nie będą objęte amnestią z urzędu. By skorzystać z dobrodziejstw ustawy, należy złożyć wniosek o umorzenie zaległości lub zwrot podatku. Abolicja będzie dotyczyła osób, które co najmniej w jednym roku rozliczeniowym (chodzi o lata 2002-2007) podlegały nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu i jednocześnie uzyskiwały w tym czasie dochody z pracy, do których miała zastosowanie tzw. metoda odliczenia proporcjonalnego (w ten sposób opodatkowane były przychody uzyskane w Wielkiej Brytanii do 2006 roku).
Trochę wysiłku
Chcąc skorzystać z dobrodziejstw nowej ustawy, trzeba będzie się nieco wysilić. Zwrot pieniędzy z podwójnego podatku Polacy otrzymają po złożeniu wniosku i udokumentowaniu, że uiszczali podatki poza granicami kraju. Abolicja obejmie także osoby pracujące w Wielkiej Brytanii, ale niepłacące podatku w Polsce. Wszyscy ci, którzy unikali fiskusa, będą mogli teraz spokojnie wrócić do kraju. Jak zapewnił minister finansów Jacek Rostowski, ich należności zostaną umorzone. Zainteresowani będą więc musieli sami złożyć specjalny wniosek na formularzu PIT-AZ o anulowanie zaległości lub zwrot podatku. Dokument będzie dostępny na stronie internetowej Ministerstwa Finansów. Będzie można go wysłać pocztą lub na przykład złożyć w polskim urzędzie konsularnym. Wniosek będzie dotyczył każdego roku podatkowego z osobna. Oznacza to, że ten, kto będzie chciał odzyskać nadpłacone pieniądze lub starać się o umorzenie zapłaty, powinien przedstawić oddzielne dokumenty za przepracowane lata. Do każdego takiego wniosku trzeba będzie dołączyć kopie formularzy potwierdzających uzyskanie przychodów z pracy i zapłatę podatku za granicą oraz zeznanie podatkowe za rok, którego będzie dotyczył wspomniany dokument. W przypadku starających się o umorzenie tych zaległości za lata 2002-2007 zostaną przy okazji skasowane również odsetki za zwłokę w uregulowaniu zobowiązania oraz tzw. opłata prolongacyjna. Jeśli chodzi zaś o emigrantów, którzy zapłacili podatek od dochodów osiągniętych za granicą, pewne jest, że otrzymają oni jego zwrot, podobnie jak uiszczonych odsetek.
Wojciech Rynkiewicz